Czarniecki 01W lipcu 1655 r. na ziemie Rzeczypospolitej wkroczyły wojska króla szwedzkiego Karola X Gustawa. Pospolite ruszenie skapitulowało prawie bez walki. „Niech żyje Karol Gustaw król!” – wołali zdrajcy. Król Jan Kazimierz schronił się w Głogówku na Śląsku. Zaczął się jeden z najtragiczniejszych okresów w dziejach Polski, zwany „potopem szwedzkim”. Szwedzi palili miasta, rabowali kościoły. W listopadzie i grudniu 1655 r. bezskutecznie oblegali klasztor na Jasnej Górze. 29 grudnia 1655 r. w Tyszowcach koło Zamościa – z inicjatywy kasztelana kijowskiego Stefana Czarnieckiego, wiernie stojącego przy Janie Kazimierzu – zawiązała się konfederacja wymierzona przeciwko Szwedom. 

Opór przeciwko najeźdźcy wzmógł się dopiero po wielu dokonanych konfiskatach, grabieżach, egzekucjach, a także po „cudownej” obronie klasztoru na Jasnej Górze w listopadzie-grudniu 1655 r. Jan Kazimierz wrócił do kraju.

Kilka miesięcy po oblężeniu Częstochowy, król Jan Kazimierz dokonał aktu, który odegrał ogromną rolę w kształtowaniu postaw patriotycznych Polaków, a przede wszystkim miał pozytywnie determinować wiarę w zwycięstwo. 1 kwietnia 1656 r., w katedrze lwowskiej, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej monarcha złożył ślubowanie. Obrał Maryję swoją patronką i Królową Korony Polskiej, oddając Jej w opiekę także swoich poddanych. Zaprzysiągł ulżyć doli chłopów, których udział w zwycięstwie nad Szwedami był znaczny.

Sytuacja Szwedów wiosną 1656 r. stała się dosyć niekorzystna. Większa część Małopolski została wyzwolona spod okupacji szwedzkiej, m. in. dzięki działaniom chłopów i szlachty, a także taktyce „wojny szarpanej” Stefana Czarnieckiego. Karol Gustaw ze swoim wojskiem cofał się do Warszawy. Chciał przejść Wisłę pod Sandomierzem. Przeszkodzili mu Polacy, którzy 30 marca opanowali miasto, zdobyli zamek i uwięzili Szwedów w widłach Wisły i Sanu. Za rzeką stały wojska Czarnieckiego wspomagane przez dragonów i marszałka Jerzego Lubomirskiego, za Sanem – armia litewska, na tyłach zaś 25 chorągwi piechoty Jacka Szemberga i Jerzego Bałłabana, a także partyzanci. Polacy mieli czterokrotną przewagę liczebną. Szwedzi byli lepiej ufortyfikowani, posiadali przewagę w artylerii i piechocie. Osaczony Karol Gustaw słał do Warszawy listy o pomoc. Tymczasem królewski brat – książę Adolf Jan zdecydował o wysłaniu korpusu margrabiego Fryderyka von Baden-Durlach na pomoc Gustawowi. 27 marca wyruszyło z Warszawy w kierunku Sandomierza około 2500 wojska. Dotarli do Janowca dopiero 3 kwietnia, gdyż po drodze napotykali na grupy powstańców. Wieść o wymarszu Szwedów z Warszawy szybko doszła do polskich oddziałów. 4 kwietnia margrabia Fryderyk dostał od Karola Gustawa rozkaz natychmiastowego powrotu do Warszawy. Czarniecki i Lubomirski postanowili większość swoich sił skierować przeciwko margrabiemu, a po rozbiciu jego wojsk wrócić nad Wisłę i walczyć z Karolem Gustawem. Rankiem 4 kwietnia chorągwie polskie wyruszyły spod Sandomierza przeciwko Fryderykowi Badeńskiemu. Ten zaś ruszył spod Janowca przez Kozienice i Warkę w stronę Warszawy.

Stefan Czarniecki już 6 kwietnia był w Zwoleniu. Tu dowiedział się o odwrocie Fryderyka. Przyspieszył natychmiast tempo marszu, by zaskoczyć tylne straże nieprzyjaciela. Dopadł Szwedów pod Kozienicami. Rozgromił ariergardę złożoną z 240 rajtarów i dragonów pod dowództwem Tornskjölda. Margrabia dowiedziawszy się o wszystkim przyspieszył kroku i nocą z 6 na 7 kwietnia dotarł do Warki. Tu połączył siły z oddziałem Rittera, który ciągnął od Radomia z kilkuset wozami wyładowanymi łupami. Przez całą noc Szwedzi przeciągali swe tabory mostem na Pilicy. Nie doceniali szybkości polskiej jazdy, liczyli, że zdążą jeszcze ujść cało. W tym czasie Stefan Czarniecki czekał w Kozienicach na przybycie chorągwi Jerzego Lubomirskiego, a następnie zdecydował się na nocny pościg.

Rankiem 7 kwietnia margrabia Fryderyk kazał zerwać most na Pilicy i ruszył do Warszawy. O świcie jednak wojska Czarnieckiego dotarły na przedpola rzeki. Wiosenna Pilica wyglądała groźnie. Podobno to mieszkańcy okolicznych wiosek pomogli żołnierzom znaleźć dogodny bród do przeprawy przez rzekę. Na wschód od Winiar Pilica posiadała płytkie miejsca. Czarniecki i Lubomirski szybko podjęli decyzję o przeprawie na drugi brzeg. Na czele wojska pojawił się sam kasztelan Czarniecki i, jak pisał potem do królowej, „aby dać wojsku przykład, sam rzuciłem się w rzekę.”
Polscy dowódcy mieli znaczną przewagę wojsk, a także ich plan działania był bardziej przemyślany. Najpierw sforsowali rzekę, a następnie zlikwidowali straże szwedzkie w okolicy Winiar i przy moście. Czarniecki, wódz z dużym doświadczeniem, potrafił przewidywać. To on, jak pisze Leszek Podhorodecki, zdecydował o planie walki. Postanowił stoczyć otwartą bitwę. Szwedzi przemknęli już na odległość ok. 6 km od miasta, niedaleko wsi Piaseczno. Fryderyk Badeński nie miał wyjścia, musiał podjąć walkę. Cześć wojsk ustawił pod lasem. Lubomirski wystawił do bitwy 3 chorągwie husarii i lekką jazdę. Pofałdowana równina, leżąca na północ od Warki, nadawała się do działań kawalerii. W okolicznych lasach czekali już chłopi. Decydujące starcie rozegrało się na płaskim polu, ograniczonym od wschodu i północy lasem, od zachodu strumykiem, od południa wsią Piaseczno. Jako pierwszy na nieprzyjaciela uderzył Lubomirski. Silny ogień Szwedów powstrzymał pierwsze natarcie. Potem na czele stanął kasztelan Czarniecki i ostro ruszył do walki. W centrum natarcia wodzowie zgrupowali całą husarię, a na skrzydłach lekką jazdę i dragonów. Bitwa trwała około dwóch godzin. Polskie natarcie złamało wroga. Na koniec wkroczyli chłopi, podpalając trawy i krzewy. Gryzący dym zmusił ostatnich dragonów do wyjścia z lasu na otwarte pole. Poszły w ruch cepy, kosy i widły. Oddział dragonów szwedzkich został rozgromiony. Do późnego wieczora chorągwie polskie goniły rozproszonych żołnierzy margrabiego aż pod Ujazdów. Fryderyk schował się w Czersku, w ruinach zamku. Nocą z 7 na 8 kwietnia zwycięskie oddziały zaczęły wracać do Warki z wieloma jeńcami, z obfitymi łupami.

Bitwa po Warką 1656 r. miała poważne znaczenie operacyjne. Jak pisał Leszek Podhorodecki – „stanowiła uwieńczenie zwycięskiej kampanii zimowo-wiosennej Stefana Czarnieckiego, umożliwiała stronie polskiej przeniesienie działań do centralnej i północnej Polski. Ujawniła wielkie znaczenie współdziałania wojska z ludem. Była sukcesem husarii. Miała ogromne znaczenie moralne. Po raz pierwszy pokonano najeźdźcę w otwartym polu.” Zwycięstwo przywróciło więc narodowi wiarę w wartość polskiego żołnierza. Bitwa pod Warką była także wielkim zwycięstwem Stefana Czarnieckiego. Postać tego wielkiego wodza XVII w. pozostała w pamięci społeczeństwa Warki i regionu na zawsze. Warka poprzez te wydarzenia znalazła się na szlaku zwycięskich bitew w historii Rzeczpospolitej Polskiej.

O Stefanie Czarnieckim napisano wiele tekstów, wydano co najmniej kilkanaście opracowań książkowych. Jego postać inspirowała malarzy, rytowników i rzeźbiarzy. Pisano o nim strofy poezji i pieśni. Jego czyny wspomina tekst hymnu narodowego. Czarniecki był jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy XVII w. Rzeczypospolitej i zarazem jednym z najgorliwszych polskich patriotów na przestrzeni wieków. Z Warką związał się poprzez brawurową przeprawę wojsk polskich przez Pilicę i pokonanie Szwedów w 1656 r.

Warka pamięta o Stefanie Czarnieckim. W 1956 r. uroczyście świętowano tu 300. rocznicę bitwy, a rynek miejski otrzymał imię Stefana Czarnieckiego. W 1983 r. imię słynnego hetmana otrzymała Szkoła Podstawowa w Rozniszewie, a w 1996 r. Publiczna Szkoła Podstawowa w Ostrołęce. 24 sierpnia 2001 r. w Warce poświęcono i otwarto zmodernizowany most na Pilicy, nadając mu imię Hetmana Stefana Czarnieckiego. Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego przybliżało postać Czarnieckiego i historię Bitwy pod Warką już kilkakrotnie. Szczególnym wydarzeniem była 350. rocznica bitwy w 2006 r., którą przygotowano przy współpracy ze Stowarzyszeniem W.A.R.K.A. i władzami miasta. Zorganizowano wówczas obszerną ekspozycję poświęconą Czarnieckiemu i sesję popularno-naukową z udziałem historyków zajmujących się zarówno tematyką Bitwy pod Warką jak i samą postacią Czarnieckiego. Pokłosiem tej sesji jest książka: Bitwa pod Warką 1656 r. Historia, literatura, tradycja. Po wystawie pozostał wydany katalog. 8 kwietnia 2006 r. w Muzeum im. K. Pułaskiego odbyło się spotkanie z Jerzym Hoffmanem i Danielem Olbrychskim na temat realizacji filmu Potop. Już wtedy nieśmiało rozmawiano w kuluarach o pomniku konnym Stefana Czarnieckiego. Po pięciu latach, w 2011 r., ponownie Muzeum, Stowarzyszenie W.A.R.K.A. i Dworek na Długiej - przypomnieli mieszkańcom Warki postać Stefana Czarnieckiego i historię bitwy. Wówczas z tematem budowy pomnika Stefana Czarnieckiego przyszła do władz miasta grupa społeczników. Zorganizowano spotkanie i tak z inicjatywy społeczników, 7 kwietnia 2011 r. został zawiązany Społeczny Komitet Budowy Pomnika Stefana Czarnieckiego, którego celem stała się budowa pomnika zasłużonego żołnierza na wareckim rynku. W 2013 r., w 357. rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Warką stanął na wareckim rynku, jedyny jak do tej pory, pomnik konny Czarnieckiego, autorstwa Tomasza Górnickiego.

Stefan Czarniecki był wybitnym dowódcą wojskowy, poprzez swoją postawę stanowi przykład jakich niewiele w historii Polski. Wszystko, co zdobył, zawdzięczał nie karierowiczostwu czy protekcji, lecz ciężkiej pracy i osobistej odwadze. Nie pochodził z jakiejś nadzwyczaj bogatej rodziny szlacheckiej. Urodził się między 16 lutego 1598 r. a 16 lutego 1599 r. w niewielkiej wiosce Czarnca (w dzisiejszym województwie świętokrzyskim, w powiecie włoszczowskim, w gminie Włoszczowa), w wielodzietnej rodzinie szlacheckiej herbu Łodzia, jako szósty syn Krzysztofa (starosty chęcińskiego, później żywieckiego) i Krystyny Rzeszowskiej. Warto wspomnieć również jego śmierć, kiedy ranny w bitwie pod Stawiszczami, zdążył jeszcze odebrać buławę polną koronną. Zmarł w drodze do Lwowa 16 lutego 1665 r. w Sokołówce. Śmierć zasłużonego Hetmana w skromnej chacie, z ulubionym rumakiem u boku została owiana legendą. Przez pokolenia była przekazywana z ust do ust. Uroczysty pogrzeb zgotowano Czarnieckiemu 8 marca 1665 r. w Warszawie. Potem ciało Hetmana spoczęło na zawsze w rodzinnej Czarncy.

Stefan Czarniecki był mistrzem wojny podjazdowej, człowiekiem twardym i odporny na ból, wytrzymałym na trudy, głód i brak snu. Ranny na polu bitwy, zalany krwią, potrafił wydawać rozkazy. Niekiedy okrutny, surowo karał wszelkie nieposłuszeństwa żołnierzy. Do wszystkich urzędów i tytułów doszedł ciężką pracą. Mówił o sobie: Jam nie z soli ani z roli, ale z tego co mnie boli wyrosłem.
Henryk Sienkiewicz, w liście nadesłanym na uroczystość odsłonięcia epitafium Stefana Czarnieckiego w Czarncy 5 maja 1907 r. napisał m.in.:

Zostawił on dla nas niezapomnianą naukę, że na ratunek Ojczyzny nigdy nie jest za późno i że z upadku zawsze podnieść ją można. Insze czasy i nie orężem, ale pracą, nauką i oświatą ludu należy dobijać się dobrobytu (…) By jednak zwyciężyć, by wiek niedoli w wiek błogiej pomyślności i swobody przemienić, trzeba tak wierzyć, w Boską i dziejową sprawiedliwość, taką mieć nadzieję w lepszej przyszłości i tak kochać Ojczyznę, jak wierzył, ufał i kochał Stefan Czarniecki.

Warto o tym pamiętać stając przed pomnikiem Stefana Czarnieckiego na wareckim rynku.

Iwona Stefaniak

„Zwycięstwo wareckie na pewno było istotne dla odbudowującej swoje morale armii koronnej i miało znaczenie psychologiczne dla jej żołnierzy. Po raz pierwszy od początku wojny polsko-szwedzkiej Polacy pokonali w polu niezwyciężoną armię Karola X Gustawa. (..) Warka zasługuje na szczególną uwagę, gdyż jest to jedyna bitwa, w której pokonaliśmy Szwedów w dobie „potopu”.

Prof. Mirosław Nagielski

 

Słowniczek

Ariergarda - (z francuskiego arrière garde) – inaczej straż tylna, oddział, pododdział maszerujący z tyłu za głównymi siłami wojsk.

Husarz – jeździec jazdy polskiej stworzonej w XVI w. i wykorzystywanej na polach bitew do XVIII w. Walczył m. in. kopią i szablą, a jego ciało osłaniał pancerz. Charakterystyczną cechę wyposażenia stanowiły skrzydła z ptasich piór. Do legendy przeszły liczne szarże husarskie, np. pod Kircholmem w roku 1605, pod Kłuszynem w roku 1610 i pod Wiedniem w roku 1683. Gdy w roku 1621 pod Chocimiem kilkuset husarzy rozbiło wielokrotnie liczniejsze wojska tureckie, sułtan Osman II rozpłakał się z bezradności… Husaria odegrała kluczową rolę w Bitwie pod Warką 1656 r.

Dragon – żołnierz formacji wojskowej, która – wzorem Europy zachodniej - pojawiła się na dobre w Rzeczpospolitej w XVII w. Dragoni przemieszczali się konno, walczyli jednak pieszo – ich konie przed bitwą odprowadzono do tyłu, gdzie opiekowali się nimi koniowodni. Dragoni uzbrojeni byli m.in. w muszkiety, pistolety i pałasze. W czasach ostatnich królów Polski pełnili służbę w gwardii koronnej, zajmującej się m.in. ochroną władcy i jego siedzib.

Rajtar - (od niem. Reiter) – jeździec, typ kawalerii używającej w walce przede wszystkim pistolety. Rajtaria była podstawową formacją jazdy w armii szwedzkiej. Rajtarzy w tym okresie zazwyczaj nie używali uzbrojenia ochronnego, a jedynie skórzanego odzienia i kapeluszy. Na ich uzbrojenie składała się najczęściej para pistoletów oraz pałasz czy rapier. W kampaniach polowych rajtaria wsparta przez dragonów odgrywała kluczową rolę.


Galeria zdjęć znajduje się na stronie internetowej pod adresem::
https://www.muzeumpulaski.pl/podstrony/798-1656#sigProId501d87f2c6